Marcin Matysiak: Mecze wyjazdowe są dla nas dużym wyzwaniem
Autor: Jakub Wydra, fot. Jakub Wydra
Autor: Jakub Wydra, fot. Jakub Wydra
Autor: Jakub Wydra, fot. Jakub Wydra
- Nie jest łatwo grać przeciwko o wiele bardziej doświadczonym, solidnym piłkarzom. Musimy potraktować takie mecze jako lekcje, wyciągać z nich wnioski i cały czas pracować nad naszą dyspozycją i grą - powiedział trener rezerw Legii Warszawa, Marcin Matysiak na konferencji prasowej po przegranym 1:4 wyjazdowym meczu 6. kolejki Betclic 2. Ligi z Zawiszą Bydgoszcz.
– Widać, że te wyjazdowe mecze są dla naszych młodych zawodników dużym wyzwaniem. Takie spotkanie wywołuje dodatkowe emocje i dziś kolejny raz wracamy bez zdobyczy punktowej. Przed sezonem zdawaliśmy sobie jednak sprawę, że takie sytuacje mogą się pojawiać. Naszą linię obrony, włącznie z bramkarzem tworzą przede wszystkim zawodnicy z roczników 2007, 2008 i 2009. Nie jest łatwo grać przeciwko o wiele bardziej doświadczonym, solidnym piłkarzom. Musimy potraktować takie mecze jako lekcje, wyciągać z nich wnioski i cały czas pracować nad naszą dyspozycją i grą.
– Jeśli chodzi o przebieg dzisiejszego spotkania, to uważam, że pierwsza połowa była niezła w naszym wykonaniu. Patrzyłem w przerwie na statystyki, choćby jeśli chodzi o posiadanie piłki było 52 procent do 48 procent. Zawisza co prawda miał więcej oddanych strzałów, ale próbowaliśmy się odgryzać i zawiesić rywalowi poprzeczkę jak najwyżej. Nie udało nam się to jednak w pełni, bo straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry.
– W przerwie rozmawialiśmy o tym, co musimy poprawić, staraliśmy się wlać w chłopaków pozytywną energię, bo mieliśmy w perspektywie całą drugą połowę i dużo czasu, by odrobić jedną bramkę. Jednak pierwsze dziesięć – piętnaście minut mocno nami wstrząsnęło. Straciliśmy trzy gole, straciliśmy jednego zawodnika i to, co nam pozostało to przede wszystkim skupić się na defensywie. Udało nam się zdobyć bramkę po stałym fragmencie gry, ale tak naprawdę po czwartym golu to Zawisza dyktował warunki i dominował na boisku.