TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
X
BILETY SKLEP BIZNES LEGIA.COM KONTAKT
- Sezon pod znakiem zmian i międzynarodowych gier
18.06.2018 15.38, autor: APLW, JW,
- Czasami okazywało się, że niektórzy nasi zawodnicy są jak Zbigniew Boniek, bello di notte… Chcieli błyszczeć w Europie w świetle jupiterów, nie bardzo na Mazowszu, co odbijało się na wynikach zespołów w spotkaniach ligowych. 200 zagranicznych meczów to był dobry bagaż doświadczeń dla nich i dla nas. Wiedzieliśmy, po co to robimy i dziś jeszcze lepiej znamy zawodników i ich niedostatki - mówi Dyrektor Akademii, Jacek Zieliński podsumowując sezon 2017/18.
 
Co wydarzyło się przez ostatni rok w kwestii rozwoju talentu młodych piłkarzy w systemie Legii Warszawa?
 
Jacek Zieliński: – Czasami miałem wrażenie, że w rok chcielibyśmy zrobić tyle, do czego w normalnych okolicznościach potrzeba 3 lat. Wrzuciliśmy piąty bieg. Działo się bardzo dużo, nieraz w ciągu jednego weekendu połowa Akademii, aż pięć naszych zespołów, rywalizowała zagranicą w meczach i turniejach. Jedni grali w Niemczech, inni Holandii, Czechach, Włoszech... To wymagało świetnej współpracy trenerów i pracowników Akademii. Gdy przychodziłem do Akademii, ludzie rzadziej współpracowali, pokoje były pozamykane, ale udało się je pootwierać, a przed kolejnym sezonem chcemy pójść dalej - zburzyć ścianę, która dzieli pokoje w biurach Akademii, aby jeszcze lepiej połączyć ze sobą trenerów. Oczywiście, jak się wrzuca piąty bieg, to trzeba brać pod uwagę, że przydarzą się mniejsze lub większe kraksy. I te się zdarzały. Z części wyciągnęliśmy już wnioski na kolejny rok. Ogółem uważam, że był to dobry sezon dla piłki młodzieżowej w Legii, a następny będzie spokojniejszy i ma szansę być bardzo dobry.
 
 
Z czego dokładnie jest Pan zadowolony?
 
– Zmieniliśmy program szkolenia, który dziś w większym stopniu stawia na rozwój indywidualny, wyodrębniliśmy dział treningu indywidualnego, który dwa razy w tygodniu pracuje nad jednostkami. Więcej trenujemy z piłkami, wymagamy, by zajęcia były realistyczne i przypominały mecz. I by były jak najbardziej intensywne, chociaż niestety nie we wszystkich zespołach udało się zrealizować ten cel. W nowym sezonie przygotowanie motoryczne w Akademii i rezerwach skoordynuje Cesar Sanjuan-Szklarz, który w poprzednich latach pracował m.in. z pierwszym zespołem Legii. Liczymy tutaj na postęp.To jeśli chodzi o trening, ale bardzo ważny jest potencjał, z którym się pracuje. Można szlifować umiejętności zawodnika, ale jeśli nie ma on odpowiedniego charakteru, pasji do piłki, umiejętności przyswajania informacji, zdolności motorycznych i podstawowego poziomu techniki, to nawet La Masia nic wielkiego z nim nie zrobi. Dlatego tak ważne jest to, aby już w najmłodszym wieku trafiali do nas zawodnicy z odpowiednim potencjałem. Chcemy – wierzę, że już to robimy – sprowadzać zawodników bardzo ostrożnie, dopiero po obejrzanej zewsząd jednostce dokładać kolejną.
 
 
Co wydarzyło się w tym kierunku w ostatnim roku?
 
– Przez ostatni rok najwięcej wydarzyło się wewnątrz - od roku regularnie rozmawiamy ze skautingiem. I chociaż strukturalnie dalej pozostaje osobnym działem, to dzięki wielu takim spotkaniom, co tu będę mówił, także bardzo burzliwym, nasze zrozumienie jest dużo lepsze. W kwietniu br. zapadła decyzja, że to Dyrektor Akademii podejmuje finalnie decyzję, kto trafia do Akademii, zadanie mogę oczywiście delegować na koordynatorów sportowych, którzy mogą lepiej znać chłopców z ich bloku. Podstawą jest odpowiednie wyważenie opinii naszych skautów i trenerów. Jest to zdroworozsądkowe rozwiązanie - zaczęliśmy wykorzystywać wszystkie informacje i opinie, które gromadzą pracownicy Legii. Wierzę, że dzięki temu do zawodników, których ściągał skauting za sprawą m.in. Radka Kucharskiego i Krzysztofa Tańczyńskiego, takich jak Sebastian Szymański, Radosław Majecki, Łukasz Zjawiński, dołożymy jeszcze więcej kolejnych. I będzie to wspólny sukces Legii. Trzeci element – trenerzy Akademii dostali możliwość spokojnej pracy. W ciągu czterech lat zanim zostałem Dyrektorem Akademii doszło tutaj do 48 wymian trenerów. Słyszeliśmy od trenerów, którzy mogli tu trafić, że boją się zwolnienia po roku. Daliśmy szansę tym, którzy tu byli, by mogli poczuć stabilizację. Zależało nam na wyszkoleniu naszych ludzi. Rok temu wprowadziliśmy trzy nowe osoby, teraz dokładamy cztery, które wyszukał mój zastępca, Radek Mozyrko (menadżer Akademii -  red.). Obecne ruchy polegają głównie na dołożeniu doświadczonych trenerów do najmłodszych roczników, tak aby mieć po dwóch ugruntowanych szkoleniowców przy każdym zespole, do tego ściągnęliśmy dwóch nowych trenerów przygotowania motorycznego, w tym koordynatora.
 
 
Co według pana jest ważne przy budowie Akademii?
 
– Dobre, przejrzyste relacje między pracownikami, jak w każdej firmie. W samej Akademii to wszystko poszło niesamowicie do przodu. Chcemy, by każdy trener czuł się odpowiedzialny za każdy zespół, pomagał drugiemu, znał i opiekował się każdym zawodnikiem. Wprowadzamy klarowną siatkę płac, część trenerów młodszych roczników zarabia więc więcej, niż ci w starszych. Płacimy za umiejętności i doświadczenie. To jest rewolucyjne podejście.Z kolei na poziomie klubu udało się ustalić pewne fundamenty, które są ważne w procesie rozpoznawania talentu – kto decyduje, w jakiej sytuacji, w jakiej roli występuje. Nie tylko w przypadku transferów do pierwszego zespołu, ale też rezerw i Akademii. Ustaliliśmy także kto, w jakim momencie i w jaki sposób decyduje o ścieżce młodego zawodnika wewnątrz klubu oraz na zewnątrz. Jeśli chodzi o system wypożyczeń, to udało się wprowadzić funkcję Loan Players Manager - Bernard Kapuściński dba o wypożyczonych zawodników pierwszego i drugiego zespołu, w większości to młodzi piłkarzy. Rekomenduje kluby, do których decydujemy się ich wypożyczyć. Chodzi o to, żebyśmy na ostatnim etapie nie gubili zdolnych chłopaków, skoro tak wiele wysiłków włożył w nich najpierw skauting, a potem trenerzy. Jeśli to wszystko poprowadzimy dalej w tę stronę, to uważam, że nie ma klubu w Polsce, który pracuje w taki sposób.Przejrzystość relacji istotna jest też z innymi partnerami. To dlatego niedawno zainicjowaliśmy spotkanie z prezesem Escoli Varsovia, Wiesławem Wilczyńskim, aby przekazać mu, że zgłosiło się do nas kilku jego zawodników i chcemy po nich sięgnąć. Może ambitnej akademii niełatwo było to przyjąć, ale prezes Wilczyński zachował klasę, okazało się, że mamy dużo wspólnych tematów. Gramy w otwarte karty także z innymi lokalnymi klubami.
 
 
Jakie są efekty?
 
– W karierze każdego chłopca przychodzi moment na zmianę środowiska na trudniejsze. Każdy duży klub na świecie buduje swoją akademię w oparciu o zawodników, których szkoli od pierwszego kopnięcia piłki – my to robimy przez Legia Soccer Schools. Tworzony właśnie nowy zespół Akademii z kategorii U10 będzie składał się z chłopców z grup wiodących Legia Soccer Schools. Ale do tego w każdym dużym klubie sprowadza się chłopców z innych lokalnych klubów w wieku 9, 10, 11 czy 12 lat. A nawet później. Gdy jesienią graliśmy z Ajaksem w UEFA Youth League, tylko sześciu z 18 piłkarzy naszego rywala, czyli 1/3 składu, kopało piłkę w zespole z Amsterdamu w wieku 10 lat. Reszta dołączyła później.
 
 
Jak chcecie do tego zachęcić lokalne kluby?
 
– To rodzice zawodników, nim w wieku 15 lat podpiszą gdzieś kontrakt zawodowy, co rok decydują, z którym klubem zwiążą się deklaracją amatora. Teoretycznie moglibyśmy tylko wyjść do rodziców, klubom zapłacić ekwiwalent i nic więcej im nie dać. Albo wręcz zaczekać na efekt Ośrodka Legii w Książenicach, bo wtedy ustawią się kolejki chętnych. Przygotowaliśmy jednak legijny mechanizm solidarnościowy, który ma szansę wspomóc pracę tych mniejszych klubów. PZPN od stycznia 2019 r. rezygnuje z systemu ekwiwalentowego zawodników do 12. roku życia. Argumentacja związku jest taka - to opiekunowie dzieci płacą składki i inwestują w szkolenie, więc klubom nie należy się zapłata. Legia Warszawa będzie jednak wspierać na tyle, na ile jesteśmy w stanie lokalne akademie i kluby. Od lata 2018 r. wprowadzamy system, który zagwarantuje takim klubom wypłatę środków, jeśli przekazani nam zawodnicy będą odnosić sukcesy na dalszym etapie, już w koszulce Legii. Chcemy aby kluby, w których dobrze się szkoli i które już dziś, bez czekania na supernowoczesny Ośrodek Legii w Książenicach, wykazują dobre intencje wobec nas, mogły partycypować w sukcesach chłopca. Promujemy takie kluby również w naszych mediach. Z kolei trenerzy tych zespołów są gośćmi Legii Warszawa – na meczach seniorskiej drużyny i w trakcie staży w Akademii Legii. Nie mamy wtedy przed nimi żadnych tajemnic. Dla samych chłopców wprowadziliśmy dwuletni okres ochronny na poziomie szkoły podstawowej, w czasie którego chłopiec nie przechodzi selekcji i może spokojnie się rozwijać. Tak naprawdę daje to na starcie trzy lata w klubie, gdy historycznie średni czas pobytu takiego chłopca w naszej Akademii… no jest trochę niższy, zostawmy to. Zrobiliśmy sporo, by do najmłodszych roczników trafiali najlepsi ze stołecznych drużyn. Tylko w ten sposób w przyszłości nie będziemy musieli uzupełniać zespołu chłopcami z innych stron kraju. Jeśli kluby z Warszawy pomogą nam zmienić proporcję, wzrasta szansa, by w przyszłości w europejskich pucharach albo ekstraklasie oglądać chłopaków stąd, z naszej dzielnicy. Niestety, doświadczenia naszych trenerów są takie, że setki zdolnych tutejszych dzieciaków przepadło, pozostając po 10-11 roku życia w mniej wymagającym środowisku. Mam przed sobą długą listę chłopców w wieku 9-12 lat, którymi jeszcze dwa lata temu interesowaliśmy się, a którzy z różnych względów zostali u siebie i niestety… dziś się nimi już nie interesujemy, bo coś poszło nie tak. Na ich miejsce do kategorii U14 musimy ściągnąć chłopców z Polski, a miejsce dla chłopca z Warszawy niestety na zawsze przepada. W stolicy jest sporo szkółek i akademii, ale w pewnym momencie jedynie nasze możliwości mogą pomóc się wybić.Podam przykład: to my byliśmy teraz w stanie zorganizować dodatkowe klasy sportowe – 4, 5 i 6 w Szkole Podstawowej nr 392; od września br. trafi tam duża grupa najzdolniejszych dzieciaków z roczników 2006-2009 z różnych warszawskich klubów. W ramach WF-u będą codziennie doszkalani przez trenerów Akademii Legii. Rodzice to dostrzegają.
 
 
Dlaczego chłopcy wybierają Legię?
 
– W najmłodszych rocznikach mamy zasadę, że przez dłuższy czas zapraszamy chłopców na treningi i turnieje. Aby mogli się zorientować, czy im się podoba. Najczęściej słyszymy, że jeszcze nigdy nie trenowali tak intensywnie. Stoi za nami też historia - jak dotąd aż 25 naszych absolwentów zagrało w Lotto Ekstraklasie, kolejnych 53 miało szansę wystąpić na jej zapleczu – w tzw. I lidze. Następnych kilkudziesięciu zawodników przebiło się na poziomie II ligi. Żadna inna warszawska szkółka piłkarska nie posiada takiej wiarygodności. Dwa pokolenia trenerów zapewniły ponad setce chłopców profesjonalną karierę piłkarską, a tysiącom innych zdrowy tryb życia. Czterech z nich występowało w reprezentacji Polski, a piąty – Sebastian Szymański, jeszcze przed debiutem – niedawno znalazł się w szerokiej kadrze selekcjonera Adama Nawałki przed mistrzostwami świata 2018 w Rosji. Do tego od niedawna dajemy możliwość sprawdzenia się w meczach zagranicznych. W minionym sezonie rozegraliśmy 200 takich spotkań w trakcie 44 wyjazdów, co daje nam, zawodnikom i… rodzicom pojęcie, w którym miejscu jesteśmy.
 
 
Jakie są wnioski?
 
– Fajnie pozostawać w swojej strefie komfortu, ale gdy się wychyli głowę poza kraj, to bywa różnie. Mieliśmy czasem takie wrażenie, że trudne mecze w Hiszpanii, czy Włoszech prowadziły do szoku wśród rodziców. No ale chyba lepiej wiedzieć, gdzie się jest i ile brakuje nam do rówieśników? Na co dzień rywalizacja w lokalnych ligach zamazuje obraz. Również z tego względu dla wielu był to trudny sezon. A po wymagających bojach powrót do kraju, mecz ligowy i czasami okazywało się, że niektórzy nasi zawodnicy są jak Zbigniew Boniek, bello di notte… Chcieli błyszczeć w Europie w świetle jupiterów, nie bardzo na Mazowszu, co odbijało się na wynikach zespołów w spotkaniach ligowych. 200 zagranicznych meczów to był dobry bagaż doświadczeń dla nich i dla nas. Wiedzieliśmy, po co to robimy i dziś jeszcze lepiej znamy zawodników i ich niedostatkiCzęść tych zagranicznych doświadczeń była obiektywnie trudna, bywało, że zawodników zżerały nerwy, gdy grali z Realem Madryt U16. Nie wspomnę o meczu z Bayernem U17… Przy okazji dopowiem, że po klęsce w Monachium zaprosiliśmy Niemców na rewanż do Warszawy. Liczymy, że przyjadą do nas i będzie to już zupełnie inny mecz.Często jednak byliśmy bardzo dumni z naszych chłopaków – gdy tydzień po tej klęsce, młodszy zespół wrócił do Monachium i wygrał z Bayernem. Gdy zespół U15 stawił czoła Liverpoolowi, czy U14 na turnieju we Włoszech grał jak równy z Chelsea, Napoli i Porto, a potem w Holandii z Leicester City, Sportingiem Lizbona. Albo gdy drużyna U19 po wysokiej porażce 1:4 w Warszawskie z Ajaksem w ramach UEFA Youth League, zrewanżowała się 2:0 w Amsterdamie. Radość sprawiał nam też rozwój ekipy U10, która wygrała Puchar Sokolika po choćby świetnym meczu z Feyenoordem Rotterdam. We wcześniejszych latach Akademia Legii rzadko rywalizowała z zagranicznymi przeciwnikami.
 
 
 
 
W sezonie 2016/17 rozegrała ok. 25 meczów, głównie w Czechach i na Słowacji. Teraz było ich 200. Jakie są wnioski sportowe po meczach z zagranicznymi rywalami?
 
– Wyjazdy potwierdziły część wniosków, inne rażąco uwypukliły. Wiemy, że nasz proces treningowy powinien się głównie koncentrować na szlifowaniu techniki, gry ciałem, doskonaleniu ruchu bez piłki, tak aby był jak najbardziej skuteczny, a zarazem ekonomiczny. Jeśli chodzi o kierunki wyjazdów, to wiemy też, że w kolejnym sezonie będziemy nieco precyzyjniej dostosowywać poziom zagranicznych rywali do poziomu zawodników Akademii. Będziemy też musieli bardziej zadbać o zespoły, nie tylko jednostki. Wdrażając model gry Akademii, który oczywiście w pewnym wymiarze będzie tożsamy z pewnymi zasadami gry w pierwszym zespole. To ułatwi grę w formacjach, ale też tak częste u nas przejścia między poszczególnymi zespołami.
 
 
Z czego nie jest pan zadowolony?
 
– Przed kolejnym sezonem poszerzamy kadry zespołów, bo w rundzie wiosennej jechaliśmy już na oparach. Przed pierwszą częścią sezonu świadomie zmniejszyliśmy kadry meczowe, w najstarszych zespołach wypadało mniej więcej 18 chłopaków na zespół. Zostali najlepsi z najlepszych i wyszło nam to na dobre, intensywność zajęć i częstotliwość meczów była dobra.Zimą doszło jednak do zmiany statusu rezerw, trafiło tam 9 zawodników zespołu U19, więc w całej Akademii doszło do efektu domina – chłopcy poszli wyżej, co trochę naruszyło konstrukcję. Kilku chłopców wcześniej wypożyczyliśmy, w lutym i marcu byliśmy zmuszeni usunąć kilku zawodników ze względów dyscyplinarnych, nałożyło się zmęczenie wyjazdami zagranicznymi, przekładaliśmy mecze… I na koniec rundy wiosennej w drużynie CLJ U17 w ataku zagrał bramkarz Kamil Bielikow. W następnym sezonie kadry drużyn Akademii będą szersze.
 
 
Niektóre pomysły w polskich realiach wywoływały kontrowersje, chociaż są standardem w innych krajach.
 
– Na pewno co jakiś czas bramkarze będą wciąż grać w polu, bo to jest dobre dla ich rozwoju. Dzięki temu mają szansę poczuć się pewniej, odnaleźć w nowej sytuacji. W tym sezonie zagrali w kilku meczach i… wówczas strzelali gole. Na pewno też w następnym sezonie będziemy kontynuowali pomysł ze zmniejszoną liczbą zawodników na ławce rezerwowych. Rezerwy i U18 nie mają obostrzeń, ale kadra meczowa U17 ponownie będzie mogła liczyć maks. 16 zawodników, U16-U14 – 15, U13-U12 – 14. Pozostali zawodnicy będą w tym czasie rozgrywać sparingi, by bezsensownie nie spędzać weekendu na ławce, bo to jest złe dla ich rozwoju.
 
 
Jak w ogóle zmierzyć rozwój Akademii?
 
– Dobre pytanie. Łącznie w starszych zespołach wiosną grało 40 zawodników, czyli ok. 30 proc. wszystkich zawodników Akademii, ale czy to jest miarą postępu szkółki? Na pewno obiektywnymi danymi są zapisy wykonanej pracy - zawodnicy wszystkich zespołów pracowali ciężej, niż wcześniej. W przekroju sezonu spędzili trenując więcej czasu, więcej grali, z GPS wiemy, że w części zespołów wzrosła intensywność. W trakcie rundy wiosennej zainstalowaliśmy system monitoringu treningu, w ramach start-upu firmy Sport Algorithmics and Gaming (SAG) - jesteśmy pierwszą Akademią w Polsce obok Zagłębia Lubin, która korzysta z tej innowacji. Pozyskujemy dane nt. ruchów zawodnika i skuteczności wykonywanych elementów techniczno-taktycznych już nie tylko z meczów, ale także z każdego treningu. Przed sobą mam zdjęcia zawodników z poszczególnych zespołów. Jak na nich spoglądał, to większość z nich zrobiła zauważalny postęp, ale na pewno wciąż brakuje mi progresu w poruszaniu się bez piłki. Złoszczę się, gdy widzę pewne zachowania.Na pewno sukcesem jest przedłużenie lub podpisanie po raz pierwszy kontraktów z aż 21 zawodnikami z roczników 1999-2003. W poprzednich sezonach Akademia Legii traciła jednak najzdolniejszych. Wystarczy też spojrzeć na Akademię Lecha Poznań, która fajnie promuje chłopaków, ale też w każdym roczniku ponosi straty na rzecz zagranicznych klubów. Nam jak na razie udało się zatamować ten ruch. Natomiast nie wykluczamy, że jeśli z zagranicy przyjdzie przyzwoita oferta za zawodnika, który nie ma wielkich szans na pierwszy zespół, to zostanie sprzedany, bo po prostu ma to sens.
 
 
Gdyby mógł Pan cofnąć czas, wszystko zrobilibyście tak samo?
 
– Na pewno na ostrzu noża postawiłbym kwestię szerokości kadr. Tak, by zimą wraz ze skautingiem uzupełnić braki lub też by nie przesuwać tak wielu młodych zawodników do rezerw. Na pewno słaba postawa rezerw jest największą bolączką ostatniego sezonu, jeśli chodzi o proces wyławiania i wspierania legijnych talentów. Według mnie to dobry pomysł, by w drużynie występowali młodzi zawodnicy – kilka jednostek jak 16-letni Michał Karbownik wymiernie skorzystało. Mam jednak świadomość, że „dwójka” potrzebuje korekt szkoleniowo-organizacyjnych. Dlatego też przed nowym sezonem, korzystając z tego, że rezerwy wracają do struktur Akademii, wykonaliśmy pewne ruchy, które były potrzebne – rezerwy poprowadzi trener Piotr Kobierecki, który zastąpi Krzysztofa Dębka. Wielu naszych młodych zawodników docenia pobyt w Legii dopiero po powrocie z pierwszoligowych klubów, gdzie doświadczają sytuacji, z jakimi nie mieli tutaj do czynienia. Czas, aby kolejni przejrzeli na oczy i zobaczyli, jak wygląda życie poza Legią.





zgłoś błąd
Zgłoś błąd
Dodaj do





Akademia gra!

16-17 października 2021

Sobota

11:00, Legia II - MKS Świt Nowy Dwór Maz., LTC, 2:0
13:00, Legia U17 - Stomil Olsztyn, LTC, 8:1
14:00, Legia U15 - ŁKS Łódź, LTC, 1:2
15:00, UKS Varsovia - Legia U11, Warszawa
16:00, Legia U14 - Victoria Berlin, LTC
18:00, Legia U10 - Józefovia Józefów, Ł3

Niedziela

10:00, KS Delta - Legia U13, Warszawa
11:00, Legia U18 - Śląsk Wrocław, LTC, 1:4
13:30, Znicz - Legia U12, Pruszków

25-27 października 2019

Sobota

10:00, ATP U12 - Legia U12, W-wa
12:00, Śląsk U18 - Legia U18, Wrocław, 0:3
12:30, Naki U17 - Legia U17, Olsztyn, 2:0
14:30, AP Jagiellonia U15 - Legia U15, Białystok, 4:0
15:00, KS Ursus U13 - Legia U13, W-wa
16:00, FFA U14 - Legia U14, W-wa, 1:8

Niedziela

12:00, Legia II - Świt NDM, Ząbki, 1:1
15:30, AP Zina U12 - Legia U11, W-wa

19-20 października 2019

Sobota

11:00, Legia U14 - Escola Varsovia U14, Łazienkowska 3, 4:3
12:00, Legia U18 - Jagiellonia Białystok U18, Rembertów, 4:0
13:00, Legia U17 - AKS SMS Łódź U17, Łazienkowska 3, 5:1
13:45, UKS Derby 356 U11 - Legia U10, Warszawa
15:00, Sokół - Legia II, Aleksandrów Łódzki, 1:1
15:00, Legia U13 - Escola Varsovia U13, Łazienkowska 3

Niedziela

16:00, Legia U15 - Escola Varsovia U15, Łazienkowska 3, 1:3
18:00, Legia U11 - WRKS Olimpia U12, Łazienkowska 3

23 października 2019

Środa

12:00, Lech U18 - Legia U18, Wronki, 1:1
15:00, Lechia - Legia II, Tomaszów Maz., 0:1
17:45, Legia U16 - Polonia W-wa U16, Ł3, 1:1

Czwartek

17:15, Legia U12 - Znicz Pruszków, Ł3

30-31 października 2019

Środa

14:00, Legia U18 - Gwarek Zabrze U18, Rembertów, 2:1
16:00, MUKS Unia U16 - Legia U16, W-wa, 1:5
17:30, Legia U13 - MKS Piaseczno U13, Ł3
17:30, KS U12 - Legia U12, Nowa Sucha
18:00, Legia II - Odra Opole, Ząbki, 1:0

Czwartek

14:00, Legia U17 - Ursus U17, Ł3, 3:1
18:30, Legia U10 - TS Gwardia U11, Ł3

9-10 listopada 2019

Sobota

12:00, Wisła U18 - Legia U18, Kraków, 1:5
12:00, Legia U17 - Escola U17, Ł3, 3:1
13:30, SEMP Ursynów U13 - Legia U13, W-wa

Niedziela

11:00, UKS Junior U14 - Legia U14 (U13), Radom
12:00, Legia II - Concordia Elbląg, Ząbki, 1:1
12:00, MKS Ząbkovia U15 - Legia U15, Ząbki, 0:8
14:00, MKS Ząbkovia U16 - Legia U16, Ząbki, 2:2
16:00, Legia U11 - Przyszłość Włochy U12, Ł3
16:30, Pogoń U12 - Legia U12, Grodzisk Maz.
17:30, Legia U10 - KS Raszyn U11, Ł3

6-8 listopada 2019

Środa

16:00, Legia U16 - Delta Wa-wa U16, Ł3, 1:3
17:00, Legia II - Ruch Wysokie Maz., Ząbki, 0:0
17:45, Legia U13 - STF Champion U13, Ł3

Piątek

19:15, MKS U11 - Legia U10, Piaseczno

Czwartek

17:20, Legia U11 - KS Warszawiak U12, Ł3

16-17 listopada 2019

Sobota

12:00, Legia U18 - Lechia Gdańsk U18, Rembertów, 4:2
13:30, UKS SMS U17 - Legia U17, Łódź, 3:5
18:00, Legia U15 - ZKS Olimpia Elbląg U15, Ł3, 7:1

22-24 listopada 2019

Sobota

11:00, KS Ursus U16 - Legia U16, W-wa
12:00, Legia U18 - Hutnik Kraków U18, Rembertów, 1:0
14:00, KS Drukarz U12 - Legia U12, W-wa
9 - 18:, LEGIA CUP U11 - Legia U11 / Legia U10, Ł3

Niedziela

12:00, Legia II - RKS Radomsko, Ząbki, 3:1
9 - 14, LEGIA CUP U11 - Legia U11 / Legia U10, Ł3

19-22 listopada 2019

Wtorek

17:30, Legia U10 - Warta Poznań U10, Ł3

Środa

14:00, Polska U16 - Legia U16, Ząbki

Piątek

14:00, Polska U16 - Legia U17, Ząbki

Sprawdź inny tydzień

Logowanie z legia.com
Nie masz konta? Zarejestruj się Zapomniałeś hasło? Przypomnij

zamknij
Nazwa strony: Legia.com
Link: http://source.legia.com/news,47108-__sezon_pod_znakiem_zmian_i_miedzynarodowych_gier.html#kom_add
E-mail:
Opis problemu:
Podpis:
Przepisz kod: Kod
 
Kod:
Zamknij okno